PILLION reż. Harry Lighton / 2025

 

ptaszek na uwięzi, czyli męska wersja Babygirl, a właściwie gejowska, balansujemy pomiędzy dominacją a uległością, za którymi skrywa się rozdzierająca samotność, wzruszająco, bezczelnie zabawnie i czule szukamy bliskości, szczególnie tam, gdzie władza miesza się z pragnieniem, a kontrola z potrzebą bycia zobaczonym, to są prawdziwe Wichrowe wzgórza, to jest prawdziwa intymna emancypacja, to jest prawdziwe i dominanckie rom-com, czyli dom-com, w końcu proper gay Christmas movie, którego na próżno szukać na Hallmarku, seans dla mamy i taty, również dla entuzjastów motocykli, choć nie tylko mechaniczne rumaki są ujeżdżane przed kamerą, tak naprawdę perwersje objawiają się przede wszystkim w spojrzeniach, wypowiedziach i niedopowiedzeniach, choć przy scenie w lesie nad jeziorem, gdy ryby nie biorą, a na stolikach przygotowani chętni do patroszenia osobnicy, niektóre ludzicha wychodziły z reklamówkami, popcornami w niemałym popłochu, rozsuwanie suwaka jeszcze nigdy nie wywoływało w kinie tylu emocji, bo to seans, który nie pyta, czy jesteś gotowy, tylko sprawdza, jak bardzo potrzebujesz, ach Alexander…



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz